Artykuł

„Królowie mroku” czyli Deine Lakaien wystąpili 17 marca 2017 r. w warszawskim klubie Progresja Music Zone. To nie była ich pierwsza wizyta w Polsce, ale na pewno wyjątkowa zarówno dla muzyków jak i dla publiczności zgromadzonej w Progresji. Artyści przygotowali wyśmienity performance, który na pewno na długo zostanie w mojej pamięci.

Na ten wieczór muzycy przygotowali akustyczny set, stanowiący podsumowanie ich trzydziestoletniej działalności na rynku. Zagrali utwory z prawie wszystkich albumów studyjnych. Kompozycje zostały wykonane jedynie przy akompaniamencie fortepianu oraz z ogromną ekspresją sceniczną. Alexander Veljanov zaprezentował swoje ogromne umiejętności wokalne. Okazało się również, że jest świetnym aktorem, a jego wyraziste interpretacje piosenek wprawiały w ogromne zasłuchanie i nie można było przejść obok nich obojętnie. Ernst Horn natomiast przykuwał uwagę publiczności swoją niecodzienną grą na fortepianie. W trakcie koncertu w Progresji panowała bardzo mroczna i niepokojąca atmosfera, momentami rodem z horroru. Ludzie siedzieli zahipnotyzowani, a po każdym utworze słychać było gromkie brawa. Artyści sprawiali wrażenie zaskoczonych tak ciepłym przyjęciem przez polska publiczność. Podczas tego występu ważną rolę pełniły także wizualizacje i światła, które zostały doskonale dopasowane do muzyki, a to stworzyło niesamowity klimat tego wieczoru.

Koncert składał się z dwóch części przedzielonych dwudziestominutową przerwą. W setliście występu Deine Lakaien znalazły się głównie bardzo znane kompozycje tej grupy, które podsumowywały ich trzydziestoletnią działalność na rynku muzycznym. Nie zabrakło najbardziej rozpoznawalnych utworów takich jak: „Over and Done”, „Gone” czy „Return”, jednak największym zaskoczeniem dla mnie był fakt, że w Progresji wybrzmiała także kompozycja „The Game”, która jest jedną z moich ulubionych w dyskografii Deine  Lakaien.  Ogromne wrażenie na mnie wywarło bardzo mroczne i emocjonalne wykonanie utworu „Follow Me”. Kompozycja „Darkstar”, która wybrzmiała jako ostatnia przed bisami, stanowiła doskonałe podsumowanie tego wieczoru. Pozostałe utwory brzmiały naprawdę wyśmienicie i świetnie komponowały się z tymi  bardziej znanymi, dzięki czemu przez cały czas trwania tego występu w Progresji panowała wyjątkowa atmosfera, jakiej nie spotyka się często na innych koncertach, czy festiwalach. Muzycy grali z ogromnym zaangażowaniem. Ani na chwilę nie można było oderwać od nich wzroku. Tego wieczoru rzeczywistość zeszła na drugi plan. Brałam udział w niesamowitym spektaklu, podczas którego muzyka, wokal i gra aktorska stanowiły jedność. Był to performance, uświadamiający wszystkim jak niewiele instrumentów, czy efektów specjalnych potrzeba by stworzyć niesamowite show, pozostające w pamięci na zawsze.  Podczas występu Deine Lakaien na pierwszy plan wysuwała się niezwykła, a przede wszystkim tajemnicza i wyrazista osobowość sceniczna Alexandra Veljanova, która tak wielu zachwyciła albo nawet zaskoczyła.

Koncert Deine Lakaien na pewno pozostanie na zawsze w mojej pamięci. Czasami wydaje się, że określenie koncert mówi o ich występie zbyt mało, ponieważ tego wieczoru oprócz muzyki można było zaobserwować performance dopracowany w każdym szczególe. Nie było żadnego przypadkowego dźwięku, ruchu czy nawet miny. Wszystko stanowiło integralną część występu. Okazało się, że członkowie Deine Lakaien są nie tylko świetnymi muzykami, ale także nie brakuje im zdolności aktorskich, a to jest umiejętność niecodzienna w środowisku muzycznym. Jeśli kiedyś Deine Lakaien wróci do Polski to z przyjemnością wybiorę się na ich koncert ponownie. Chciałabym bardzo, żeby jeszcze kiedyś wystąpili wraz z orkiestrą symfoniczną, wtedy będzie to kolejny wyjątkowy, ale jakże różny wieczór. Występy tego niemieckiego zespołu są bardzo trudne do opisania słowami, trzeba je po prostu przeżyć na żywo.

Red Natalia Ostaszewska
Muzyczne Skrajności

Tagi: , , , ,