Artykuł

Wstrząsająca opowieść o polskich dzieciach, porwanych przez nazistów i zniemczanych, w założonych przez Himmlera ośrodkach Lebensbornu. Po latach ofiary tamtych zdarzeń opowiadają autorce swoje zdumiewające, dramatyczne i pełne zaskakujących konsekwencji historie…

Premiera książki: 18 stycznia 2017A więc można było i tak: mieć jasne włosy, błękitne oczy, odpowiedni rozmiar czaszki i kości policzkowych. Być kochaną przez mamę, rozpieszczanym przez tatę i mimo to, któregoś dnia, zostać uprowadzonym z domu do III Rzeszy wprost w objęcia nowych, niemieckich rodziców. Anna Malinowska opowiada przejmująco o losach germanizowanych dzieci, które po wojnie odnajdowane i oddawane polskim rodzicom już nigdy nie umiały odnaleźć się w życiu. Przywraca też pamięć wybitnego adwokata Romana Hrabara, który odkrył przed światem zbrodniczą działalność ośrodków hodowli nordyckiej rasy i poświęcił życie na niesienie pomocy ich ofiarom.

 

Z raportu himmlera:

Wieść, że Hrabar szuka dzieci, szybko roznosi się po województwie. Coraz częściej przychodzą do niego rodzice, krewni przysyłają listy – bardzo do siebie podobne. Na przykład taki: „Nie było mnie w domu. Po powrocie nie zastałam już mojego synka Krzysztofa. Miał osiemnaście miesięcy. Dwóch gestapowców pobiło mojego starego ojca i dwie siostry, którzy bronili się przed oddaniem dziecka. Wywieziono go samochodem. Od tego czasu nie mam żadnej wiadomości o dziecku”.

 

Tagi: , ,